Wierność to jest obowiązek – ale jak to?

Dominika Mróz-Krysta        17 sierpnia 2016        Komentarze (0)

Drogi Tato! Muszę podjąć temat i jasno to napisać, bo jak się okazuje – nie dla wszystkich (niestety) jest to oczywiste (tak, niestety).

Drogi Tato! Być może dziwi Cię stwierdzenie, że wierność jest obowiązkiem w małżeństwie. Jeśli tak, to wierz mi, nie jesteś jedyny. Wierność w małżeństwie jest nie tylko obowiązkiem moralnym, ale też prawnym. Być może kojarzysz zobowiązanie się do wierności ze ślubem wyłącznie kościelnym (przysięga wierności) i wydaje Ci się, że to jest obowiązek, który wynika jedynie z nakazów religijnych. Jeśli tak myślisz, to źle myślisz, bardzo źle!

Niezależnie od formy zawarcia małżeństwa (ślub cywilny, czy też tzw. ślub konkordatowy), małżeństwo wywiera określone skutki w sferze prawnej (kiedyś już o tym mówiliśmy, ale warto powtórzyć). Jednym z tych skutków, jest powstała między małżonkami relacja prawna składająca się z praw i obowiązków określonych w Kodeksie Rodzinnym i Opiekuńczym. A Kodeks wyraźnie mówi, do czego małżonkowie są zobowiązani i jasno wymienia, że również do wierności.

Owszem, przysięga małżeńska przy ślubie cywilnym nie zawiera wprost słowa „wierność„. Ale to nie oznacza, że jego tam nie ma! Po pierwsze, małżonkowie oświadczają, że są świadomi praw i obowiązków małżeńskich – a jak już mówiliśmy, obowiązek wierności małżonkowi wynika wprost z Kodeksu. Po drugie, małżonkowie zobowiązują się, że „uczynią wszystko, by małżeństwo było zgodne, szczęśliwe i trwałe.” No to chyba jest oczywiste, że bycie zdradzanym nie uczyni nikogo szczęśliwym… A po trzecie, kierownik USC, czy konsul, mają obowiązek przypomnieć narzeczonym znaczenie małżeństwa oraz prawa i obowiązki w małżeństwie.

Naruszenie obowiązku wierności, jako obowiązku małżeńskiego musi skutkować ujemną oceną w postaci ustalenia winy w rozkładzie pożycia w postępowaniu o rozwód, czy separację. Ma to miejsce w następujących sytuacjach:

 – żadne z małżonków nie domaga się rozwodu/separacji bez orzekania o winie;

 – przynajmniej jedno z małżonków domaga się ustalenia winy;

 – pozwany małżonek nie wyraża zgody na rozwód.

Jak więc widzisz, Drogi Tato, związki pozamałżeńskie to nie jest powód do dumy i nie chwal się tym przed Sądem. Skład orzekający na pewno nie przypisze Ci z tego tytułu chwały i nie uzna na tej podstawie, że „jesteś mężczyzną„…

Przemyśl proszę naszą rozmowę.

Pozdrawiam!

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: