Tata (nie)zwykły

Dominika Mróz-Krysta        15 września 2015        Komentarze (0)

Drogi Tato! Kiedy znajomi obserwowali sposób, w jaki z żoną żyliście, ich reakcje były najrozmaitsze. Jedni patrzyli na Was z niedowierzaniem, inni z podziwem, jeszcze inni pozwalali sobie na kąśliwe uwagi, że Twoje zajęcia są takie „niemęskie” i że na pewno wynikają z „bycia pod pantoflem” lub „nieudacznictwa”. Tym niemniej, wszyscy (a najbardziej Ci złośliwi) doceniali Twoją smaczną kuchnię i byli pełni uznania dla metodycznego sposobu w jaki prowadzisz dom oraz zazdrościli Ci doskonałego kontaktu z dziećmi.

Podobnie, najrozmaitsze reakcje znajomych miały miejsce w sytuacji, gdy Twoja żona odeszła do innego mężczyzny. Jedni Cię wspierali, drudzy przestali się z Tobą kontaktować, inni namawiali Cię na skłonienie żony do powrotu do domu, bo przecież „musicie z dziećmi z czegoś żyć”, jeszcze inni straszyli, że nie masz żadnych szans w sądzie.

Co robić? Jak się okazuje, sytuacja wcale nie jest taka beznadziejna!

Drogi Tato! Jeżeli w Waszej rodzinie to Ty byłeś małżonkiem, który zrezygnował z pracy zawodowej i na skutek wspólnych ustaleń z drugim zajmował się domem i dziećmi, a żona Cię porzuciła dla innego mężczyzny, możesz w Sądzie:

 – starać się w o orzeczenie rozwodu z wyłącznej winy żony (co będzie tym bardziej uzasadnione, jeśli Tobie jako mężowi nie można było nic zarzucić);

 – domagać się, by w czasie trwania sprawy żona dalej łożyła finansowo na dom (póki nie ma wyroku, dalej jesteście małżeństwem, a żona, która dotychczas utrzymywała finansowo rodzinę ma dalej obowiązek zaspokajać jej potrzeby);

– żądać – przy spełnieniu pewnych warunków – alimentów dla siebie (jak Sąd uzna wyłączną winę żony – na co masz szanse – sprawa będzie prostsza);

– starać się, by to Ciebie Sąd wybrał na głównego opiekuna dzieci (żądając, by dzieci mieszkały z Tobą, żądasz również alimentów dla nich);

Dziwisz się, jakie to proste? A może obawiasz się, co powie żona w Sądzie i jak Sąd podejdzie do tego, że nie masz pracy? Tutaj wszystko zależy od sytuacji – od Twoich możliwości, od tego, czy kiedykolwiek pracowałeś, jaką miałeś przerwę zawodową (im dłuższa przerwa, tym trudniejszy powrót na rynek pracy), czy też byłeś w domu z dziećmi od zawsze, w jakim wieku są dzieci, itp. Jeśli jednak uda Ci się coś złapać i jakoś to ogarnąć – tym na pewno lepiej.

Drogi Tato! Odwagi, trzymam kciuki za Ciebie i dzieci!

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: