Rozwód – obalamy mity

Dominika Mróz-Krysta        17 sierpnia 2014        Komentarze (0)

Starania ojca o opiekę nad dzieckiem często mają miejsce podczas rozwodu. Drogi Tato, na pewno słyszałeś wiele na temat tego postępowania. Wokół rozwodu narosło szereg mitów i obiegowych opinii. Oto te najczęściej powielane.

1. Jak się dogadamy, to możemy iść i „podpisać” rozwód

Nieprawda. W prawie polskim rozwód zawsze orzeka sąd wyrokiem po przeprowadzeniu rozprawy. Nie ma czegoś takiego jak „podpisanie” rozwodu. Jeżeli natomiast małżonkowie wspólnie uzgodnią wszystkie sprawy dzieci po rozwodzie (władzę rodzicielską, wysokość alimentów, kontakty z dzieckiem tego rodzica, który z dzieckiem nie będzie mieszkał), mogą sądowi przedstawić porozumienie w tym zakresie (w formie pisemnej albo ustnie do protokołu na rozprawie). Sąd je uwzględni, jeżeli propozycja jest rozsądna i dobra dla dzieci oraz jest nadzieja na współpracę rodziców. Wtedy Sąd pozostawi obojgu rodzicom pełnię władzy rodzicielskiej nad dzieckiem po rozwodzie.

2. Jeśli nie mam ślubu kościelnego, będzie to źle widziane w sądzie

Nieprawda. Fakt zawarcia małżeństwa dowodzi się w Sądzie wyłącznie za pomocą aktu małżeństwa. Akt małżeństwa jest sporządzany zarówno przy ślubie cywilnym, jak i przy ślubie o charakterze religijnym, który wywiera skutki cywilnoprawne. W tym kontekście, Sądu nie interesuje, ani gdzie odbyła się ceremonia ani przed kim małżonkowie składali przysięgę.

3. Można żądać rozwodu osoby trzeciej

Nieprawda.  Można żądać tylko własnego rozwodu.

4. Małżonek winny rozkładu pożycia ma gorszą pozycję przy podziale majątku

Nieprawda. Podział majątku jest następstwem rozwodu (po rozwodzie ustaje wspólność majątkowa) i względem niego kwestią wtórną. Wina w rozkładzie pożycia małżeńskiego nie ma z tym nic wspólnego. Wina w rozkładzie pożycia może mieć jedynie konsekwencje dla obowiązków alimentacyjnych między małżonkami po rozwodzie, ale nie dla podziału majątku.

5. Zawarcie nowego małżeństwa przed podziałem majątku może temu zaszkodzić

Nieprawda. Jeżeli wyrok rozwodowy jest prawomocny, nie ma żadnych przeszkód prawnych do zawarcia nowego małżeństwa. Zawarcie nowego małżeństwa nie ma żadnego wpływu na podział majątku po małżeństwie już rozwiązanym.

6. Jeżeli nie chcę już być z małżonkiem, sąd ma orzec rozwód

Niekoniecznie. Nie wystarczy powiedzieć: „Wysoki Sądzie, ja już mam dość.” Po pierwsze, Sąd bada, czy ustały wszystkie więzi między małżonkami i czy jest szansa ma odbudowanie ich związku. Po drugie, Kodeks rodzinny i opiekuńczy określa przeszkody w orzeczeniu rozwodu. Są to: dobro wspólnych małoletnich dzieci, sprzeczność z zasadami współżycia społecznego, a także żądanie rozwodu przez małżonka wyłącznie winnego rozpadu małżeństwa. W tym ostatnim przypadku rozwód będzie dopuszczalny, jeżeli drugi małżonek wyrazi na to zgodę, albo gdy odmowa jego zgody byłaby sprzeczna z zasadami współżycia społecznego.

7.  Rozwieść się jest bardzo łatwo

To zależy. I to od wielu czynników – od żądania orzeczenia o winie lub jej braku, czy małżonkowie mają dzieci, czy nie, a jeśli tak, to jaka jest ich sytuacja, czy też od tego, jakie są relacje między małżonkami, a także od podejścia i doświadczenia konkretnego sędziego. Nie ma tu żadnych reguł i schematów.

8. Po rozwodzie będzie wreszcie spokój

To zależy. Rozstrzygnięcia w wyroku rozwodowym dotyczące spraw dzieci (władza rodzicielska, alimenty, kontakty) mogą być zmieniane w zależności od okoliczności. Postępowania w zakresie tych zmian prowadzą sądy rejonowe (sądy rodzinne). Jeżeli relacje między małżonkami były napięte i nie uległy poprawie, negatywne emocje i konflikty mogą odżyć, a nawet eskalować w trakcie nowego postępowania.

9. „Małżonek mnie zdradzał, więc nie ma prawa do dzieci”

Nieprawda. Zdrada małżonka wpływa na orzeczenie o winie w rozkładzie pożycia (jeżeli Sąd będzie orzekał o winie) natomiast sama przez się nie ma wpływu na rozstrzygnięcia dotyczące dzieci, ponieważ nie dotyczy relacji rodzice-dzieci.

10. „Rozwiodę się tak, by dzieci nic nie wiedziały”

 Oj, ten misterny plan może zawieść. I to boleśnie. Oczywiście może się zdarzyć tak, że sytuacja dzieci zostanie wyjaśniona tylko dzięki przesłuchaniu świadków i stron, albo nawet w pewnych wypadkach – samych stron. Dzieci nie będą więc w żaden sposób uczestniczyły w procesie. Jednakże może być tak  – i w praktyce zdarza się to częściej – że sytuację dzieci sąd ocenia na podstawie sprawozdania kuratora lub opinii psychologicznej (często jednego i drugiego). Wizyta obcej osoby w domu (kurator), albo przyjście z rodzicami na badanie psychologiczne dzieci z pewnością zauważą. I wyczują, że coś się dzieje w rodzinie, coś, o czym im nikt wcześniej nie mówił…

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: