Rozmowa…emocjonalna

Dominika Mróz-Krysta        28 kwietnia 2015        Komentarze (0)

Drogi Tato! Być może oczekujesz na rozprawę w sądzie i Cię to stresuje. Sprawa jest skomplikowana prawnie i to dodatkowo Cię przeraża, bo boisz się co powiesz w czasie przesłuchania i jak wypadniesz.

Drogi Tato, warto więc, byśmy wzięli byka za rogi i oswoili trochę temat dowodu z przesłuchania stron. W niektórych sprawach rodzinnych jest to dowód obowiązkowy, w innych nie, ale w praktyce w sądzie rodzinnym jest on regułą. Czasami – pewnych kwestii bardzo osobistych – po prostu nie da się inaczej wykazać.

Zgodnie z procedurą ma on służyć ustaleniu faktów istotnych dla sprawy (sytuacja finansowa każdego z rodziców i potrzeby dzieci w sprawie o alimenty, kiedy i ile razy miałeś prawo widzieć się z dzieckiem, a zostało Ci to utrudnione – w sprawie o egzekucję kontaktów, itp.). Jest to pewna zasada ogólna. Jednak w sądzie rodzinnym dowód ten rządzi się trochę własnymi prawami. Bo zawsze dotyka – w mniejszym lub większym stopniu – tematu relacji.

Istotne, zwłaszcza w sprawach o władzę rodzicielską i kontakty – będą nie tylko suche fakty, ale to, jak widzisz sprawy dziecka, jaka jest Wasza więź, co myślisz, co czujesz, dlaczego tak i po co. Tato, nie bój się, sędzia nie będzie rozmawiał z Tobą o prawie. Od takich rozmów z sądem jest Twój pełnomocnik. Sędzia będzie z Tobą rozmawiał emocjonalnie jako z ojcem. Mów logicznie, składnie, sensownie, ale co najważniejsze – szczerze. Trzymaj fason, zachowuj się i mów elegancko, ale nie bój się nazywać tego co czujesz w sprawach dzieci i o tym mówić.

Trzymam kciuki!

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: