Piszemy plan rodzicielski

Dominika Mróz-Krysta        08 lipca 2015        Komentarze (7)

Drogi Tato! Chcecie z byłą żoną się dogadać, macie wizję, jak ma wyglądać życie po rozwodzie, macie pewne wspólne oczekiwania co do spraw dzieci. Jak to teraz przelać na papier, żeby „miało ręce i nogi”? Dziś porozmawiamy sobie o tym, jak przygotować tzw. plan rodzicielski (wychowawczy), tj. porozumienie o wspólnej władzy rodzicielskiej i kontaktach z dziećmi.

I. Forma porozumienia

Możliwych form porozumienia jest kilka, wybór należy do samych rodziców. Porozumienie można przedstawić do protokołu na rozprawie sądowej, można je także podpisać na osobnym dokumencie, a następnie złożyć w sądzie, albo przygotować w formie ugody przed mediatorem. Najczęściej wybór formy jest swoistą pochodną przebiegu rozmów i negocjacji. Forma „do protokołu” jest najbardziej – nazwijmy to – spontaniczna. Często zdarza się, że rodzice się na nią decydują na sali sądowej albo za sugestią sędziego, albo po przeczytaniu opinii psychologicznej, w której oboje zostali ocenieni pozytywnie.

II. Treść porozumienia

Ilość poruszanych w planie tematów zależy przede wszystkim od przedmiotu postępowania sądowego. Plan wychowawczy można przygotować zarówno w postępowaniu o władzę rodzicielską, jak i o rozwód, czy o separację. W każdych okolicznościach, musi znaleźć się postanowienie o władzy rodzicielskiej i kontaktach z dziećmi, bo tego wymaga przepis. W postępowaniu o rozwód/separację rodzice bardzo często ustalają także wysokość alimentów, tak, by wszystkie sprawy dzieci były uzgodnione.

III. Jak to napisać

– postanowienie o wspólnej władzy rodzicielskiej sprowadza się do ustalenia, które decyzje rodzice podejmują wspólnie. Jeżeli jeden z rodziców poszedł na ustępstwa i zostawił drugiemu „wolną rękę” w jakichś konkretnych sprawach – również warto to dodać. Ustalamy również u kogo dzieci mieszkają.

co do kontaktów dzieci z drugim rodzicem, to oczywiście ustalamy terminy i miejsce (w czy w miejscu zamieszkania dzieci). Warto – jeśli w przeszłości były z tym problemy – ustalić, kto kiedy i gdzie zaprowadza, czy przyprowadza dzieci. Jeśli żyjecie w dobrych relacjach – nie jest to konieczne, ale trzeba się liczyć, że może dojść w przyszłości do sporów na tym tle.

– jeśli porozumienie dopiero „raczkuje” i rodzice tak naprawdę dopiero uczą się ze sobą rozmawiać po okresie konfliktów – warto dodać postanowienia o częstotliwości i formie wzajemnego kontaktowania się i o zakresie wzajemnych obowiązków informacyjnych.

Każda rodzina jest inna, ma inną historię, więc można zawrzeć też inne postanowienia, adekwatne do sytuacji.

Jeżeli sąd uzna, że propozycja jest rozsądna i dobra dla dzieci i jest szansa na porozumienie – sąd pozostawi obojgu rodzicom władzę rodzicielską.

IV. Dlaczego warto

Drogi Tato! Warto, bo:

– to jest na naszych warunkach, a nie na warunkach sądu;

– można szybciej zakończyć sprawę (dostać rozwód, separację, itp.);

– to jest lepsze dla dzieci (o korzyściach dla dzieci ze wspólnej władzy rodzicielskiej pisałam tu

-bo i tak jesteście na siebie skazani, bo macie dzieci.

Pozdrawiam Was Rodzice, powodzenia!

{ 7 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

www.make-lash.pl Sierpień 5, 2015 o 14:30

Szukałam w sieci trochę na ten temat i muszę przyznać,
że trafione w punkt.

Odpowiedz

Dominika Mróz-Krysta Sierpień 16, 2015 o 15:03

Dzień dobry! Dziękuję za komentarz, cieszę się, że wpis mógł jakoś pomóc. Zapraszam do lektury bloga i pozdrawiam!

Odpowiedz

Łukasz Marzec 11, 2016 o 08:28

Dzień dobry. Mam z matką dziecka podpisane porozumienie wychowawcze. Jest w nim zapis, że w razie choroby dziecka do opieki nad nim zobligowana jest matka. I teraz w związku z tym mam pytanie: czy matka, musi oddać ojcu, utracone dni kontaktu z dzieckiem podczas jego choroby, w najbliższym wolnym dniu lub dniach? Jesli tak, jaka podstawa prawna to reguluje? Pytam bo matka wykorzystuje ten zapis w ten sposób, że np potrafi zadzwonić pół godziny przed moim przyjazdem po dziecko , z informacja ze maly jest chory i dziecka nie dostane. Po czym nie idzie z nim do lekarza, a na drugi dzień już wychodzi z małym na spacer. Teraz syn ma ospę, stracilem już dwa dni kontaktu, nie mogę syna odwiedzic. A zbliżający się weekend jest moj, mimo to matka twierdzi że ma zwolnienie do niedzieli, mimo że pracuje jako nauczyciel od pn do piątku, i dziecka mi nie da. Matka dziecka twierdzi ze nie musi mi oddawać tych dni kontaktu, które dziecko i ja straciliśmy bo to ne jej wina że syn jest chory. Ewidentnie izoluje mnoe od dziecka, mimo ze mieszkamy zaledwie 1000m od siebie

Odpowiedz

Dominika Mróz-Krysta Maj 27, 2016 o 09:55

Dzień dobry, dziękuję za kontakt i komentarz. Generalnie możliwość egzekwowania kontaktów z porozumienia zależy od tego, jak dokładnie i szczegółowo zostały opisane w porozumieniu i jak ta kwestia została ujęta w wyroku rozwodowym/postanowieniu o kontaktach, ewentualnie, czy była ugoda sądowa. W razie potrzeby służę pomocą i zapraszam do kontaktu (dane w zakładce „Kontakt”).
Pozdrawiam.

Odpowiedz

DOROTA Kwiecień 29, 2016 o 13:43

Witam,
Wobec powyższych informacji i tworzenia planów rodzicielskich, jako matka chwiałam zapytać jak się rzecz ma wobec ojca, który tworzy plan i się z niego nie wywiązuje. jestem w takiej sytuacji od dwóch lat. Jakie są konsekwencje jeśli ojciec zastrzega sobie prawo do spotkań z dzieckiem co drugi weekend, święta Bożego Narodzenia, Wielkanocne, tydzień ferii i miesiąc wakacji po czym wyjeżdża na drugi koniec Polski i nie kontaktuje się z dziećmi tłumacząc , że jest zajęty i nie ma czasu ani pieniędzy?
Dla matki oznacza to dodatkowe koszty w postaci organizacji i opłacenia dzieciom obozu lub półkolonii na feriach zimowych i wakacjach. Matka tez potrzebuje jakiś czas wolny aby odreagować i gdzieś wyjechać wiec jeśli nie ma ojca to musi zatrudnić zaufana nianię, która liczy sobie 10-20 zł/h tak wiec weekend 48h to koszt rzędu co najmniej 500 zł. Czy w takim razie w planie rodzicielski należy wycenić te wszystkie koszty spotkań i jak się ex mąż nie wywiązuje bo go” boli głowa” to ja mam prawo egzekwować finansowo? Nie liczę tu kosztów i strat emocjonalnych dzieci i ich rozczarowania, ze Ojciec nie ma dla nich czasu a zajmuje się innymi przyjemnymi rzeczami i śmieje w oczy. Prawo jasno i szybko egzekwuje alimenty, co juz przerobiłam a co z zobowiązaniami i uczuciami?

Odpowiedz

Dominika Mróz-Krysta Maj 27, 2016 o 10:09

Dzień dobry, dziękuję za komentarz i zainteresowanie blogiem. Możliwości, zasady i tryby ewentualnego dochodzenia roszczeń pieniężnych w opisanej sytuacji zależą przede wszystkim od treści porozumienia, treści orzeczeń, jakie zapadły w Państwa sytuacji rodzinnej i od przyczyny nierealizowania kontaktów przez ojca. Można też rozważyć innego rodzaju postępowania, związane z ingerencją w kontakty, czy władzę rodzicielską. W razie potrzeby, zapraszam do kontaktu. Pozdrawiam.

Odpowiedz

Prawo rodzinne Poznań Luty 15, 2017 o 11:10

Bardzo ciekawy pomysł na blog ;] Faktycznie dobrze napisany plan rodzicielski rozwiązuje większość problemów, jeżeli jest ustalony przez obie strony samodzielnie.

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: