Drogi Tato! Zgodnie z naszą tradycją, witam przy porannej kawie! 😉 Wczoraj odświeżyliśmy sobie nasz zwyczaj dotyczący przysłów, dzisiaj z kolei wracamy do wspólnego śpiewania piosenek. Dlaczego na dziś piosenka dziecięca o przedszkolu? Dlatego, że stanowi bardzo dobry punkt wyjścia do naszej rozmowy.

Drogi Tato! Na forach dla rodziców (jak ja to mówię „dzieckowych”) bardzo często pojawia się nierozwiązywalny spór, czy posłać dziecko do przedszkola, czy zostawić pod opieką rodziców/dziadków w domu. Spór nierozwiązywalny, bo nie ma na niego gotowej recepty, każda rodzina ma swoje uwarunkowania, a dyskusje w tym temacie to istna kwadratura koła. Ja podzieliłam się na jednym z forów swoją osobistą refleksją – wspartą doświadczeniem własnym i mojej córki – że jeżeli nie ma poważnych, obiektywnych, realnie istniejących przeciwwskazań, np. zdrowotnych, to należy umożliwić dziecku wyjście do ludzi i integrację z nimi.

Jednakże temat ten i życiowa decyzja „co z dzieckiem po 3 roku życia” stanowi, Drogi Tato, niewątpliwie istotną sprawę dziecka. Może też stanowić przedmiot rozbieżnych zdań między rodzicami. Co w sytuacji, gdy rozmowa nie przynosi żadnego kompromisu? Jak postąpić, gdy chcesz posłać dziecko do przedszkola, uważasz to za dobre i słuszne, a matka nie wyraża zgody? W jakich sprawach temat może się pojawić i jakich argumentów i dowodów używać w Sądzie?

Drogi Tato! Temat rozbieżności wychowawczych związanych z edukacją przedszkolną dziecka (czy też każdych innych) może pojawić się samoistnie, albo w ramach sprawy o władzę rodzicielską (ja w praktyce spotkałam się z tym drugim przypadkiem, jeśli chodzi o sprawę przedszkola dla 3 – letniego dziecka).  Jeśli chodzi o procedurę odnoszącą się stricte do braku porozumienia w sprawach dziecka, to jest to sprawa o rozstrzygnięcie w istotnych sprawach dziecka. Jeżeli w sprawie istotnej dotyczącej dziecka – np. jego edukacji przedszkolnej – nie ma między rodzicami porozumienia, to sprawę rozstrzyga sąd opiekuńczy, którego orzeczenie zastępuje zgodę jednego z rodziców. Jak przygotować się do takiej sprawy?

  1. Jak zacząć

Drogi Tato! Jeśli chcesz uruchomić postępowanie, o którym sobie powiedzieliśmy, to musisz przygotować wniosek, opłacić go i złożyć do sądu rodzinnego (sądem opiekuńczym jest sąd rodzinny).

2. Jakie dowody i argumenty

W tym postępowaniu Sąd trzeba przede wszystkim przekonać w tym postępowaniu, że pójście do Przedszkola jest w Waszym konkretnym przypadku zgodne z dobrem dziecka. Oprócz argumentów wspierających wniosek (wpływ integracji z innymi ludźmi na rozwój umiejętności społecznych i inteligencji emocjonalnej – ależ to brzmi 😉 – itp.), trzeba podać dowody. Najlepszym będzie opinia psychologa zalecająca socjalizację dziecka i wskazująca na jej konieczność pod kątem prawidłowego rozwoju. Warto załączyć ją do wniosku.  Trzeba mieć też na uwadze, że edukacja przedszkolna w niczym nie narusza opieki rodziców ani więzi z nimi – i podać przykłady z Waszego życia z dzieckiem – bo może pojawić się kontrargument, że najlepsza dla dziecka w tym wieku jest opieka rodziców i jako taka jest niczym niezastępowalna.

3.  Jak przebiega postępowanie

W postępowaniu dotyczącym rozstrzygnięcia w istotnych sprawach dziecka, Sąd wydaje orzeczenie po wysłuchaniu stron. Oprócz więc wniosku, trzeba będzie przedstawić sytuację rodzinną.

4.  Co daje, a czego nie orzeczenie Sądu

Jeżeli wywalczysz orzeczenie zastępujące zgodę matki na zapisanie dziecka do przedszkola, to możesz iść do przedszkola z tym orzeczeniem i sam podpisać umowę dla dziecka. Nie jest to nieprawidłowość wychowawcza, że zapisujesz dziecko bez zgody matki, bo o tym orzekł Sąd. Orzeczenie natomiast nie gwarantuje miejsca w przedszkolu dla dziecka, bo tym się Sąd nie zajmuje.

5.  Co jak rodzic nie stosuje się do orzeczenia

Jeśli matka mimo orzeczenia nie chce zapisać dziecka do przedszkola, bo „przy niej będzie dziecku fajnie, a dziecko jest wrażliwe i nie można go narażać na stres i nie będzie jej jakiś facet w todze i z łańcuchem mówił, co ona ma robić z dzieckiem.” (w sądach rodzinnych również orzekają mężczyźni), to jak wspomniałam – możesz dziecko zapisać sam, powołują się na orzeczenie. Może to również – w okolicznościach konkretnego przypadku – być argumentem w sprawie o władzę rodzicielską.

Drogi Tato! Życzę Ci z całego serca powodzenia oraz tego, by Twoje dziecko doświadczyło, jak wspaniale jest „mieć zabawek wiele, gdzie są jego przyjaciele.”

Pozdrawiam! 😉

Nie taki diabeł straszny, jak go malują

Dominika Mróz-Krysta        29 marca 2017        Komentarze (0)

Witaj Drogi Tato! Już dawno nie piliśmy wspólnie kawy i nie rozmawialiśmy o interesujących nas sprawach. Obiecuję, że postaram się nadrobić to z nawiązką. W pierwszej kolejności chcę się pochwalić, że znowu będę mamą. 😉 (jedno z drugim się wiąże – syn dopiero teraz pozwala mi się napić słabej kawy z mlekiem, wcześniej dawał znać, że strasznie tego nie lubi ;-)) Oznacza to, że jeszcze lepiej rozumiem Twoje problemy oraz walkę o słuszne prawa Twoje i dzieci.

Na dziś proponuję taki „temat powtórkowy” – mówiliśmy już kiedyś o tym, ale dziś sobie to uporządkujemy, usystematyzujemy i dodamy kilka nowych wątków. Drogi Tato, znalazłeś się w niezręcznej sytuacji – dostałeś wezwanie w charakterze świadka na sprawę rozwodową przyjaciół. Jesteś zniesmaczony i zestresowany, konieczność stawiennictwa w Sądzie wywołuje Twój dyskomfort. Wcale Ci się nie dziwię – zeznania nie są przyjemnym doświadczeniem, a co dopiero w takim temacie i przy osobach, z którymi czujesz się związany emocjonalnie. Po kolei omówimy sobie teraz wszystkie istotne szczegóły, by przejść przez to doświadczenie w miarę – jak to się mówi – „suchą nogą.”

  1. Czy można odmówić stawiennictwa w Sądzie i złożenia zeznań

Co do zasady, każdy, kto otrzyma wezwanie do obowiązkowego stawiennictwa powinien stawić się w Sądzie w oznaczone miejsce i na ustaloną godzinę. Prawo do odmowy składania zeznań jest wyjątkiem od tej zasady, nie regułą. Zeznań mogą odmówić tylko osoby mieszczące się w kategoriach bliskich osób wymienionych w Kodeksie. Sama więź przyjaźni to tego nie uprawnia.  Nie uprawniają również do tego Twoje osobiste przekonania i odczucia, związane z moralnym nieakceptowaniem rozwodów, czy też poczuciem, że Twoje zeznania mogą przyczynić się do orzeczenia rozwodu osób, które lubisz i cenisz, a których małżeństwu zawsze kibicowałeś. W takiej sytuacji, możesz ustalić z osobą, która Cię zgłosiła na świadka, czy Twoje zeznania są absolutnie konieczne w sprawie i czy byłaby możliwość, by wycofała wniosek o Twoje przesłuchanie. Niezależnie od tego, w Sądzie i tak się musisz stawić, bo jeżeli taki wniosek zostanie złożony, musi o nim zdecydować Sędzia, który w razie jego uwzględnienia poinformuje Cię o tym i zwolni Cię jako świadka.  Tak więc, nie masz w tym układzie możliwości odmowy zeznań, natomiast na zasadach określonych w Kodeksie, możesz odmówić odpowiedzi na poszczególne pytania.

2. O czym i jak się mówi

Przedmiotem przesłuchania świadka (czy też w ogóle – dowodów osobowych) są fakty istotne dla sprawy. Fakty, czyli nie odczucia ani przypuszczenia, a to, co się zdarzyło. Jeżeli więc Sędzia lub któraś ze stron spyta Cię przykładowo, co Twój przyjaciel zrobił w takiej czy takiej sytuacji, to mówisz, co zrobił lub czego nie zrobił, albo, że nie wiesz, czy nie pamiętasz co zrobił, a nie, co wydaje Ci się, że powinien zrobić, bo tak jest logiczne, że Ty byś zrobił. Niewystarczające jest też operowanie pojęciami ocennymi. Jeżeli więc wg Twojej wiedzy, małżeństwo się rozpadło, „bo straszna żona była straszną egoistką„, to nie wystarczy powiedzieć, że „żona była egoistką„, tylko w czym konkretnym to się przejawiało – co robiła lub nie robiła mężowi, jakie zachowania o tym świadczą. Jak już mówisz takie sformułowania odnoszące się do ocen, to zawsze podawaj jakiś przykład, który znasz. Mówisz „kładł do głowy dzieciom straszne rzeczy” – to znaczy, co mówił konkretnie, albo „źle traktowała męża” – to znaczy w czym to się przejawiało? Nie wymyślaj, nie domniemuj, nie kombinuj – mówimy o faktach, a składanie fałszywych zeznań jest przestępstwem.

Nawiasem mówiąc, przez doświadczenia sali sądowej opisane powyżej zrobiłam się dla niektórych bardzo trudnym powiernikiem spraw uczuciowych, czy małżeńskich. Niektórzy ludzie jak mówią, że „małżonek funduje koszmar„, albo „źle mnie traktuje i jest egoistą„, to oczekują, że ten rozmówca weźmie to en bloc za prawdę i zacznie potakiwać i współczuć: „tak, tak, jaki/jaka Ty jesteś biedny/biedna, a jaki ten małżonek/małżonka straszny/straszna„. A jak drążę temat: „funduje koszmar” – to znaczy co robi, w czym to się przejawia?” Niektórzy tego strasznie nie lubią, bo odbierają to, że im nie wierzę lub podważam to co mówią. A jak ja mam im doradzić czy pomóc, jak ja nie znam faktów, tylko oceny?

Jeżeli jesteś ze stronami/stroną w relacji przyjacielskiej, to Sędzia może zadać Ci swego rodzaju pytania kontrolne mające na celu sprawdzenie wiarygodności – czy przyjaciele rozmawiali z Tobą o sytuacji rodzinnej i o tej sprawie, czy pokazywali do przeczytania pisma procesowe, itp. Może to – choć nie musi – mieć wpływ na ocenę waloru i przydatności Twoich zeznań.

3. Jakie dokumenty mieć ze sobą

Na przesłuchanie w Sądzie trzeba mieć ze sobą aktualny dokument  tożsamości – najlepiej dowód osobisty lub paszport, jeśli nie masz z jakichś względów ważnego dowodu.

4. Jakie prawa przysługują i jakie masz obowiązki

Po zakończonym przesłuchaniu masz prawo żądać zwrotu kosztów przejazdu, czy środków tytułem utraconego zarobku. Jeśli nie możesz się stawić z przyczyn obiektywnych (np. obowiązek opieki nad dzieckiem) – należy napisać usprawiedliwienie i wysłać do Sądu. Jeśli nie dasz rady pojawić się z powodu choroby – należy to udokumentować zaświadczeniem od lekarza sądowego.

Drogi Tato, jak więc widzisz – nie takie zeznania straszne, jak je malują 😉

OZSS – co to takiego (stare dobre „RODKi”)?

Dominika Mróz-Krysta        18 sierpnia 2016        5 komentarzy

Drogi Tato! Witam tradycyjnie przy porannej kawie! 😉 Dzisiaj porozmawiamy sobie o dowodzie z opinii biegłych – Opiniodawczego Zespołu Specjalistów Sądowych. Zacznijmy więc po kolei, byśmy to sobie jakoś metodycznie ogarnęli, bo tematów nas interesujących jest bardzo dużo 😉

  1. OZSS – Co to takiego?

Opiniodawcze Zespoły Specjalistów Sądowych to dawne Rodzinne Ośrodki Diagnostyczno – Konsultacyjne, czyli osławione „RODki”. Dlaczego „RODki” zniknęły i w czym był problem? ” RODKi” nie zniknęły tylko przekształciły się z OZSS. Historia tej zmiany była następująca. Ustawa o postępowaniu w sprawach nieletnich stanowiła o konieczności sporządzania opinii przez ośrodki w sprawach nieletnich i zawierała upoważnienie ustawowe do wydania rozporządzenia co do funkcjonowania ośrodków. Innymi słowy: „RODKi” były pierwotnie przewidziane dla spraw nieletnich (co w kontekście badania, czy zachodzą podstawy do nałożenia na młodego człowieka np. środków poprawczych jest oczywiście zrozumiałe), a techniczne zasady ich funkcjonowania miały określić przepisy wykonawcze. Rozporządzenie owszem, regulowało szczegóły co do „RODKów”, jednak szkopuł tkwił w tym, że ponadto określało w jakich sprawach „RODKi” opiniują, wymieniając nie tylko sprawy nieletnich, ale też sprawy rodzinne. Oznaczało to, że rozporządzenie wykraczało poza upoważnienie ustawowe, co było niezgodne z Konstytucją. Trybunał Konstytucyjny stwierdził tę niezgodność (tytułem dygresji ciekawostka: sprawę prowadził Pan Sędzia Hermeliński, obecnie w stanie spoczynku; ten sam, który zgłosił zdanie odrębne i opowiedział się za niekonstytucyjnością uregulowań Specustawy drogowej dotyczącej wywłaszczeń, bardzo cenię to stanowisko. Kierowcy kierowcami, drogi drogami, ale nie można absolutnie zapominać o obywatelu, który traci swoją własność). Należało od nowa przemyśleć funkcjonowanie i opiniowanie biegłych w szeroko rozumianych sprawach dzieci i młodzieży.  Stąd właśnie OZSS i nowa ustawa na ich temat, która jasno precyzuje, w jakich sprawach zespoły opiniują i nie ma już najmniejszych formalnych wątpliwości, że również w sprawach rodzinnych.

Tu naturalnie pojawia się pytanie: czy w związku z orzeczeniem Trybunału da się jakoś podważyć wcześniejsze opinie „RODKów, zwłaszcza, jak były krzywdzące w odczuciu jednego z rodziców, a co za tym idzie – podważyć zapadłe orzeczenia dotyczące władzy rodzicielskiej czy kontaktów? Odpowiedź brzmi: nie, nie da się. Omówiona niespójność między ustawą a rozporządzeniem nie wpływa na walor dowodowy z opinii „RODKów”, bo procedura cywilna wyraźnie zezwala na dowód z opinii jednego lub kilku biegłych w sprawach wymagających wiadomości specjalnych. Logiczne jest, że specjalista psycholog nie przestał być fachowcem w swojej dziedzinie przez to, że pracuje teraz w OZSS a nie w „RODKu”.

2. W jakich sprawach zespoły OZSS wydają opinię i czym jeszcze zajmują się?

Zespoły wydają opinie w sprawach nieletnich, ale też w sprawach rodzinnych: o rozwód, separację, władzę rodzicielską i kontakty, ale też o przysposobienie. Innymi słowy: Sądy mogą zlecać opinie we wszystkich sprawach, gdzie jest omawiana sprawa opieki nad dziećmi. Kierunek opinii wyznacza zlecenie Sądu. Może ono dotyczyć najrozmaitszych okoliczności: czy orzeczenie rozwodu albo separacji jest zgodne z dobrem dziecka, jakie są więzi emocjonalne dzieci z każdym z rodziców, kto daje lepszą gwarancję sprawowania opieki nad dziećmi, jak należy ustalić kontakty z dziećmi, mając na uwadze więź z rodzicami, czy dziecko uwikłane jest w konflikt w rodzinie, a jeśli tak, to czy przez to dobro dziecka jest zagrożone, jakie są więzi między rodzeństwem, itp.

Nie są to jednak jedyne rzeczy, którymi zajmują się zespoły. Specjaliści zespołów prowadzą również mediacje w sprawach rodzinnych.

Dowód z opinii OZSS jest fakultatywny (Sąd go może zlecić, gdy uzna za potrzebne, choć nie musi), jednak tam, gdzie są dzieci, napięte relacje i trudna sytuacja rodzinna dowód ten jest w praktyce regułą.

3. Jak odbywa się badanie?

Sąd decyduje o dowodzie z opinii OZSS albo na rozprawie, albo na posiedzeniu niejawnym. O tym, że będzie badanie w Zespole dowiesz się albo na rozprawie, albo z postanowienia, które przyjdzie pocztą. Szczegóły: data i miejsce badania – zostaną określone w odrębnym wezwaniu. Na badanie przychodzi cała rodzina – rodzice i dzieci. Nieusprawiedliwione niestawiennictwo albo nieprzyprowadzenie dzieci traktowane jest analogicznie jak odmowa przeprowadzenia dowodu i może skutkować ujemnymi konsekwencjami procesowymi.  Psychologowie rozmawiają z rodzicami, dają im testy do wypełnienia, obserwują zachowanie dzieci przy rodzicach, bez rodziców, rozmawiają z dziećmi.

Zebrany w ten sposób materiał daje podstawy do oceny kompetencji rodzicielskich rodziców, relacji z dziećmi, rozwoju dzieci, cech rodziców oraz ogólnej sytuacji rodzinnej.

4. W jakim terminie opinia powinna być sporządzona?

W sprawach nieletnich – 14 dni, a w innych sprawach – 30 dni. Oznacza to, że w sprawie o rozwód, separację, władzę rodzicielską i kontakty, zespół ma 30 dni na wydanie opinii. Oczywiście miło, jak opinia będzie wcześniej 😉

5. Jakich informacji dostarcza opinia

Już częściowo o tym mówiliśmy (p. 3), choć nie są to jedyne dane. W opinii nie tylko są istotne same wnioski (choć oczywiście są kluczowe), ale też informacje „między wierszami„. Jeżeli któremuś z rodziców wychodzi, że: „ma tendencję do przedstawiania się w korzystniejszym niż jest świetle„, albo, że: „osiąga wysokie wyniki w skali kłamstwa” – to jest to też sygnał dla sędziego odnośnie wiarygodności twierdzeń i zeznań takiej osoby.

6. Jak składa się uwagi do opinii

Opinię OZSS podważa się, jak każdą inną opinię biegłych w postępowaniu cywilnym, składając zarzuty do niej. Ustosunkowanie się do zarzutów, składanych najczęściej w formie pytań, odbywa się ustnie na rozprawie (zazwyczaj przychodzi jeden członek zespołu opiniującego), albo pisemnie.

7. Ciekawostki

Drogi Tato! Jeżeli nie jesteś obywatelem polskim lub nie znasz wystarczająco polskiego, masz prawo do pomocy tłumacza, również podczas badania w Zespole.

Jeśli z kolei masz dzieci pod opieką, a postępowanie dotyczy władzy rodzicielskiej nad jednym z nich, nie zdziw się, jeśli będziesz musiał przyprowadzić na badanie wszystkie dzieci. To nie pomyłka, ale celowe, przemyślane działanie – w takiej sytuacji konieczne jest zbadanie więzi między rodzeństwem, co pozwoli ocenić, czy zgodne z dobrem dzieci będzie rozdzielenie rodzeństwa.

Nie zdziw się również, jak mimo dowodu z opinii OZSS, dzieci będą również przesłuchane w obecności biegłego psychologa – te dwa dowody nie wykluczają się.

I co, straszne? Chyba nie aż tak 😉

Pozdrawiam!

Wierność to jest obowiązek – ale jak to?

Dominika Mróz-Krysta        17 sierpnia 2016        Komentarze (0)

Drogi Tato! Muszę podjąć temat i jasno to napisać, bo jak się okazuje – nie dla wszystkich (niestety) jest to oczywiste (tak, niestety).

Drogi Tato! Być może dziwi Cię stwierdzenie, że wierność jest obowiązkiem w małżeństwie. Jeśli tak, to wierz mi, nie jesteś jedyny. Wierność w małżeństwie jest nie tylko obowiązkiem moralnym, ale też prawnym. Być może kojarzysz zobowiązanie się do wierności ze ślubem wyłącznie kościelnym (przysięga wierności) i wydaje Ci się, że to jest obowiązek, który wynika jedynie z nakazów religijnych. Jeśli tak myślisz, to źle myślisz, bardzo źle!

Niezależnie od formy zawarcia małżeństwa (ślub cywilny, czy też tzw. ślub konkordatowy), małżeństwo wywiera określone skutki w sferze prawnej (kiedyś już o tym mówiliśmy, ale warto powtórzyć). Jednym z tych skutków, jest powstała między małżonkami relacja prawna składająca się z praw i obowiązków określonych w Kodeksie Rodzinnym i Opiekuńczym. A Kodeks wyraźnie mówi, do czego małżonkowie są zobowiązani i jasno wymienia, że również do wierności.

Owszem, przysięga małżeńska przy ślubie cywilnym nie zawiera wprost słowa „wierność„. Ale to nie oznacza, że jego tam nie ma! Po pierwsze, małżonkowie oświadczają, że są świadomi praw i obowiązków małżeńskich – a jak już mówiliśmy, obowiązek wierności małżonkowi wynika wprost z Kodeksu. Po drugie, małżonkowie zobowiązują się, że „uczynią wszystko, by małżeństwo było zgodne, szczęśliwe i trwałe.” No to chyba jest oczywiste, że bycie zdradzanym nie uczyni nikogo szczęśliwym… A po trzecie, kierownik USC, czy konsul, mają obowiązek przypomnieć narzeczonym znaczenie małżeństwa oraz prawa i obowiązki w małżeństwie.

Naruszenie obowiązku wierności, jako obowiązku małżeńskiego musi skutkować ujemną oceną w postaci ustalenia winy w rozkładzie pożycia w postępowaniu o rozwód, czy separację. Ma to miejsce w następujących sytuacjach:

 – żadne z małżonków nie domaga się rozwodu/separacji bez orzekania o winie;

 – przynajmniej jedno z małżonków domaga się ustalenia winy;

 – pozwany małżonek nie wyraża zgody na rozwód.

Jak więc widzisz, Drogi Tato, związki pozamałżeńskie to nie jest powód do dumy i nie chwal się tym przed Sądem. Skład orzekający na pewno nie przypisze Ci z tego tytułu chwały i nie uzna na tej podstawie, że „jesteś mężczyzną„…

Przemyśl proszę naszą rozmowę.

Pozdrawiam!

Jak nie dać sobie strzelić bramki czy odebrać medalu

Dominika Mróz-Krysta        17 sierpnia 2016        Komentarze (0)

Drogi Tato! Musimy koniecznie nadrobić nasze zaległości w rozmowach przy kawie 😉 Śledzisz dyscypliny olimpijskie? Ależ to są emocje! 😉 Podobnie rzecz się miała w przypadku Euro 😉 Zastanawia Cię, do czego zmierz tytuł? Dla lepszego przekazu celowo porównałam zmagania na sali sądowej ze sportem, bo temat, który omówimy dzisiaj sam w sobie jest mało przyjemny.

Drogi Tato! Masz po rozwodzie powierzoną opiekę nad dziećmi. Nagle, ni stąd ni zowąd, była żona wymyśliła, że zabierze dzieci do siebie i toczy się w sądzie sprawa o władzę rodzicielską. Jakich możesz użyć, by wykazać, że dzieci dalej powinny z Tobą mieszkać?

W pierwszej kolejności należy wskazać, że postępowanie sądowe będzie zmierzało do ustalenia, czy zmiana głównego opiekuna jest zgodna z dobrem dzieci. Co powiedzieć, by wykazać, że nie? Argumentów jest mnóstwo, w zależności od sytuacji konkretnej rodziny.

Przykładowo, możesz argumentować, że zmiana opiekuna nie jest zgodna z dobrem dzieci, ponieważ:

 – sprawujesz władzę rodzicielską bez zarzutu, a dzieci są prawidłowo zadbane pod każdym względem (zdrowotnym, edukacyjnym, emocjonalnym, żywieniowym, duchowym, itp.);

 – zapewniasz dzieciom stabilne środowisko wychowawcze;

 – dzieci są związane z Tobą emocjonalnie;

 – przeprowadzka dzieci do matki wiązałaby się ze zbyt dużą zmianą w ich życiu, nieuzasadnioną obiektywną potrzebą;

 – nie wiadomo, jak matka będzie na co dzień funkcjonować z dziećmi (to, że matka „sprawdza się” w czasie kontaktów, nie oznacza, że sprosta roli głównego opiekuna, to jednak nie jest to samo, od rozwodu minęło już trochę czasu);

 – nie wiadomo, jak dzieci ułożą sobie relacje z mężem/partnerem matki – a w szczególności w roli opiekuńczo – wychowawczej (to, że ktoś jest miły i fajny w czasie wakacji, nie oznacza, że taki będzie zawsze, a już zwłaszcza, jak miałby dawać zakazy i nakazy);

 – nie wiadomo, jak dzieci zaaklimatyzują się w nowym miejscu;

 – bo to dom Taty dzieci uważają za dom (na to już ciężko znaleźć kontrargument ;-))

To są oczywiście przykłady ogólne, można też dodać argumenty dotyczące osobowości i cech charakteru rodziców, wieku i płci dzieci, wcześniejszego funkcjonowania rodziny, w tym obojga rodziców w roli rodzicielskiej (bardzo często w sprawach o zmianę wyroku rozwodowego w zakresie władzy rodzicielskiej rolę pomocniczą przy ocenie zebranych dowodów pełnią materiały procesowe zgromadzone przy rozwodzie, ewentualnie przy innych sprawach).

Pomyślisz sobie: „No wszystko dobrze, ale co na to dzieci?” I słusznie! Preferencje dzieci, co do głównego opiekuna można zbadać na dwa sposoby (w zależności od sytuacji rodzinnej i wieku dzieci). Dzieci mogą się wypowiedzieć:

 – albo u psychologa podczas badania w Opiniodawczym Zespole Specjalistów Sądowych;

 – albo podczas przesłuchania małoletnich.

Przesłuchanie dzieci odbywa się (a przynajmniej tak być powinno) w specjalnym pokoju, bez udziału rodziców. Dobrym zwyczajem jest, że sędzia rozmawia z dziećmi będąc bez togi, są sędziowie, którzy to praktykują. To jest dobre, bo dziecka nie peszy czy nie onieśmiela. Przesłuchanie zazwyczaj odbywa się przy udziale biegłego psychologa, który ocenia, czy zeznania dzieci są można uważać za wiarygodne i miarodajne. w Sprawach dotyczących dzieci Sąd ma obowiązek brać pod uwagę ich rozsądne życzenia. Gwarantuje to Kodeks Rodzinny, a także Konwencja o Prawach Dziecka. Materiał zebrany od psychologów (z OZSS albo opinia z przesłuchania dzieci) pozwoli ocenić, czy życzenia dzieci są rozsądne.

Drogi Tato! Walcz, bo jest o co i nie poddawaj się! Relacja z dziećmi jest więcej warta niż wszystkie medale sportowe.

I tym optymistycznym akcentem zakończymy sobie ten mało optymistyczny temat 😉

Pozdrawiam!