„…Nie licz dzisiaj strat…wszystko jest przed nami…”

Dominika Mróz-Krysta        26 stycznia 2015        Komentarze (0)

Drogi Tato! Witam po krótkiej przerwie! Może pomyślisz, że z  piosenką to  niezbyt trafiłam, bo pochodzi z filmu, gdzie dość wybijającą się postacią był niewierny mąż, który też dość wadliwie funkcjonował w roli ojca. Ale tak naprawdę to chodzi o jej słowa.

Drogi Tato! Mamy wspólnie bardzo dużo do zrobienia. Nieprzychylny ojcom klimat w sądach rodzinnych stał się wręcz legendarny. Dziwi Cię to, złości, irytuje. Z radością czytasz artykuł o tacie takim, jak Ty, który wygrał w sądzie, by za chwilę natrafić na komentarze internautów, że to: „ojciec i sąd porwali dziecko od matki.” Dziś z kolei ja natrafiłam na artykuł Pani, która stawia sobie za cel walkę ze stereotypami (a przynajmniej tak rozumiem niektóre wypowiedzi), a poruszając, skądinąd ważki problem egzekucji alimentów, sprowadza go wyłącznie do schematu: biedne pokrzywdzone kobiety – matki kontra straszni mężczyźni – ojcowie. Zdaniem Autorki, rozmowa o alimentach, to tak naprawdę rozmowa o ojcostwie. Otóż nie Droga Pani, to jest rozmowa o rodzicielstwie. Kodeks Rodzinny jest w tym kontekście „bezpłciowy” i nie precyzuje, który rodzic ma mieszkać z dzieckiem, a który realizować swoje obowiązki poprzez wpłatę świadczeń. Nie ma w tym zakresie gotowych schematów, co jasno zaakcentował Sąd Najwyższy.

Powstaje więc pytanie: skoro jest orzecznictwo, które nie wyklucza ojców, wręcz przeciwnie, nakazuje dokładnie zbadać predyspozycje rodzicielskie każdego z rodziców, to skąd takie nieprzychylne komentarze, jak ten zacytowany na początku? Dlaczego wygrana ojca w sądzie rozpatrywana jest w kategoriach porwania? No cóż, trudno się dziwić, że internauci negatywnie wypowiadają się o opiece ojców nad dziećmi, skoro „przykład idzie z góry”. Niejednokrotnie różne negatywne wypowiedzi kreujące stereotypy wychodzą spod piór znanych publicystów, albo   – niestety – z ust osób publicznych, jak sędziowie czy mediatorzy. Drodzy Rodzice, jak ja słyszę takie teksty, że: „po co ojcu te prawa rodzicielskie”, albo „ojciec powinien się zobowiązać, że nie będzie się domagał powierzenia władzy rodzicielskiej”, to wybaczcie – ręce mi opadają. Tu nie chodzi o żadną „wojnę płci”, czy „solidarność”. Tu chodzi o dzieci! Jeżeli nie mogą być z obojgiem rodziców, to niech głównym opiekunem będzie ten z nich, który ma lepsze do tego kompetencje. Ten, który swoim sposobem wychowania i „sobą samym” lepiej przygotuje dzieci do startu w dorosłość. Nawet Sąd Najwyższy podkreślił, że tym rodzicem może być ojciec.

Ojcowie naprawdę potrafią się super zająć dziećmi, wiem to nie tylko ze spraw sądowych, ale i z życia!

Drogi Tato! Ja, moi koledzy i koleżanki, mieliśmy niejednokrotnie wielką przyjemność prowadzić sprawy, w których Sąd przyznał rację ojcu. A tak naprawdę to dziecku, które – w takiej czy innej formie – tego ojca potrzebowało.

Jest jeszcze dużo do zrobienia, ale nie poddajemy się, wszystko przed nami!

Piosenka:

Wszystko przed nami

Autor tekstu: Robert Kozyra
Rok powstania: 2012
Wykonanie oryginalne: Michał Karpacki
 

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Wyrażając swoją opinię w powyższym formularzu wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Kancelarie Radców Prawnych Dominika Mróz-Krysta Andrzej Krysta Twoich danych osobowych w celach ekspozycji treści komentarza zgodnie z zasadami ochrony danych osobowych wyrażonymi w Polityce Prywatności

Administratorem danych osobowych jest Kancelarie Radców Prawnych Dominika Mróz-Krysta Andrzej Krysta z siedzibą w Krakowie.

Kontakt z Administratorem jest możliwy pod adresem dominika.mroz@mrozkrysta.pl.

Pozostałe informacje dotyczące ochrony Twoich danych osobowych w tym w szczególności prawo dostępu, aktualizacji tych danych, ograniczenia przetwarzania, przenoszenia danych oraz wniesienia sprzeciwu na dalsze ich przetwarzanie znajdują się w tutejszej Polityce Prywatności. W sprawach spornych przysługuje Tobie prawo wniesienia skargi do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: