Miłość niejedno ma imię – wpis postwalentynkowy;)

Dominika Mróz-Krysta        16 lutego 2015        Komentarze (0)

Drogi Tato! O miłości powstało mnóstwo dzieł sztuki, tyle wierszy, piosenek. W Walentynki wszystko wręcz epatuje miłością. Wydawałoby się, że już tyle o miłości powiedziano, tyle jej definicji stworzono, a jednocześnie pozostała ona taka niezdefiniowana…A czy o miłości mówi coś prawo rodzinne? Trochę nie i trochę tak. Przepisy mówią jedynie o wspólnym pożyciu małżonków, albo o rozkładzie pożycia (w kontekście separacji czy rozwodu).

Na pożycie małżonków składają się więzi uczuciowa, fizyczna i gospodarcza. Kodeks nie definiuje co to jest więź uczuciowa. W doktrynie używa się też pojęć „więź intelektualna”, albo „więź duchowa”. Mówi się także o „wspólnocie uczuć opartej na miłości i zaufaniu”, ale również o „pewnych zobiektywizowanych zachowaniach obrazujących istnienie więzi”. Jak więc tę miłość rozumieć?

Ani Kodeks ani orzecznictwo nie precyzują więc, czy trzeba się pobrać z miłości szalonej czy takiej trochę z rozsądku. Prawo nie wartościuje, która lepsza – rozważna czy romantyczna. To, że małżonkowie pobrali się „z rozsądku”, czy nawet, jak to się mówi „z konieczności” – samo przez się nie przesądza jeszcze, że więzi uczuciowej nie było, czy nie ma. Sąd rozwodowy, badając rozkład pożycia, musi się uważnie przyjrzeć całej sytuacji. Szerokie i ogólne pojęcia używane w języku prawnym i prawniczym są pojemne i w zasadzie zmieszczą się w nich wszystkie odcienie miłości. Pojęcia te są znaczeniowo elastyczne i ta „rozciągliwość” idealnie dopasowuje się do naturalnych zmian, jakim podlega relacja małżonków z czasem i z wiekiem. Bo – wbrew pozorom i mimo, że sądy są zawalone rozwodami- małżeństwo według Kodeksu Rodzinnego i Opiekuńczego jest w założeniu związkiem trwałym.

Drogi Tato! Jeżeli chcesz się powołać w postępowaniu o rozwód, że wygasła więź uczuciowa, bo „nie czujesz już motylków w brzuchu”, to ten argument będzie słaby. Jeżeli natomiast walczysz o uratowanie małżeństwa, to taki argument masz szansę odeprzeć. „Motylki” mogą przeminąć. Jeżeli jednak zostały zrozumienie, zaufanie, wspólne pasje i cele – trudno mówić, że wygasła więź uczuciowa. Sędziowie mają różne techniki zadawania pytań o więź uczuciową. Jedni pytają: „czy kocha Pan/Pani żonę/męża?”, inni: „co Pan/Pani czuje do żony/męża”. Pytania niby proste, a odpowiedzi najrozmaitsze.

Tato, jak więc widzisz, miłość niejedno ma imię. Nawet w prawie.

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Wyrażając swoją opinię w powyższym formularzu wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Kancelarie Radców Prawnych Dominika Mróz-Krysta Andrzej Krysta Twoich danych osobowych w celach ekspozycji treści komentarza zgodnie z zasadami ochrony danych osobowych wyrażonymi w Polityce Prywatności

Administratorem danych osobowych jest Kancelarie Radców Prawnych Dominika Mróz-Krysta Andrzej Krysta z siedzibą w Krakowie.

Kontakt z Administratorem jest możliwy pod adresem dominika.mroz@mrozkrysta.pl.

Pozostałe informacje dotyczące ochrony Twoich danych osobowych w tym w szczególności prawo dostępu, aktualizacji tych danych, ograniczenia przetwarzania, przenoszenia danych oraz wniesienia sprzeciwu na dalsze ich przetwarzanie znajdują się w tutejszej Polityce Prywatności. W sprawach spornych przysługuje Tobie prawo wniesienia skargi do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: