Jak nie dać sobie strzelić bramki czy odebrać medalu

Dominika Mróz-Krysta        17 sierpnia 2016        Komentarze (0)

Drogi Tato! Musimy koniecznie nadrobić nasze zaległości w rozmowach przy kawie 😉 Śledzisz dyscypliny olimpijskie? Ależ to są emocje! 😉 Podobnie rzecz się miała w przypadku Euro 😉 Zastanawia Cię, do czego zmierz tytuł? Dla lepszego przekazu celowo porównałam zmagania na sali sądowej ze sportem, bo temat, który omówimy dzisiaj sam w sobie jest mało przyjemny.

Drogi Tato! Masz po rozwodzie powierzoną opiekę nad dziećmi. Nagle, ni stąd ni zowąd, była żona wymyśliła, że zabierze dzieci do siebie i toczy się w sądzie sprawa o władzę rodzicielską. Jakich możesz użyć, by wykazać, że dzieci dalej powinny z Tobą mieszkać?

W pierwszej kolejności należy wskazać, że postępowanie sądowe będzie zmierzało do ustalenia, czy zmiana głównego opiekuna jest zgodna z dobrem dzieci. Co powiedzieć, by wykazać, że nie? Argumentów jest mnóstwo, w zależności od sytuacji konkretnej rodziny.

Przykładowo, możesz argumentować, że zmiana opiekuna nie jest zgodna z dobrem dzieci, ponieważ:

 – sprawujesz władzę rodzicielską bez zarzutu, a dzieci są prawidłowo zadbane pod każdym względem (zdrowotnym, edukacyjnym, emocjonalnym, żywieniowym, duchowym, itp.);

 – zapewniasz dzieciom stabilne środowisko wychowawcze;

 – dzieci są związane z Tobą emocjonalnie;

 – przeprowadzka dzieci do matki wiązałaby się ze zbyt dużą zmianą w ich życiu, nieuzasadnioną obiektywną potrzebą;

 – nie wiadomo, jak matka będzie na co dzień funkcjonować z dziećmi (to, że matka „sprawdza się” w czasie kontaktów, nie oznacza, że sprosta roli głównego opiekuna, to jednak nie jest to samo, od rozwodu minęło już trochę czasu);

 – nie wiadomo, jak dzieci ułożą sobie relacje z mężem/partnerem matki – a w szczególności w roli opiekuńczo – wychowawczej (to, że ktoś jest miły i fajny w czasie wakacji, nie oznacza, że taki będzie zawsze, a już zwłaszcza, jak miałby dawać zakazy i nakazy);

 – nie wiadomo, jak dzieci zaaklimatyzują się w nowym miejscu;

 – bo to dom Taty dzieci uważają za dom (na to już ciężko znaleźć kontrargument ;-))

To są oczywiście przykłady ogólne, można też dodać argumenty dotyczące osobowości i cech charakteru rodziców, wieku i płci dzieci, wcześniejszego funkcjonowania rodziny, w tym obojga rodziców w roli rodzicielskiej (bardzo często w sprawach o zmianę wyroku rozwodowego w zakresie władzy rodzicielskiej rolę pomocniczą przy ocenie zebranych dowodów pełnią materiały procesowe zgromadzone przy rozwodzie, ewentualnie przy innych sprawach).

Pomyślisz sobie: „No wszystko dobrze, ale co na to dzieci?” I słusznie! Preferencje dzieci, co do głównego opiekuna można zbadać na dwa sposoby (w zależności od sytuacji rodzinnej i wieku dzieci). Dzieci mogą się wypowiedzieć:

 – albo u psychologa podczas badania w Opiniodawczym Zespole Specjalistów Sądowych;

 – albo podczas przesłuchania małoletnich.

Przesłuchanie dzieci odbywa się (a przynajmniej tak być powinno) w specjalnym pokoju, bez udziału rodziców. Dobrym zwyczajem jest, że sędzia rozmawia z dziećmi będąc bez togi, są sędziowie, którzy to praktykują. To jest dobre, bo dziecka nie peszy czy nie onieśmiela. Przesłuchanie zazwyczaj odbywa się przy udziale biegłego psychologa, który ocenia, czy zeznania dzieci są można uważać za wiarygodne i miarodajne. w Sprawach dotyczących dzieci Sąd ma obowiązek brać pod uwagę ich rozsądne życzenia. Gwarantuje to Kodeks Rodzinny, a także Konwencja o Prawach Dziecka. Materiał zebrany od psychologów (z OZSS albo opinia z przesłuchania dzieci) pozwoli ocenić, czy życzenia dzieci są rozsądne.

Drogi Tato! Walcz, bo jest o co i nie poddawaj się! Relacja z dziećmi jest więcej warta niż wszystkie medale sportowe.

I tym optymistycznym akcentem zakończymy sobie ten mało optymistyczny temat 😉

Pozdrawiam!

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: