Grunt to rodzinka! (część 1)

Dominika Mróz-Krysta        24 listopada 2014        Komentarze (2)

Drogi Tato! Być może w Twoim małżeństwie nie dzieje się najlepiej, żona grozi, że złoży przeciwko Tobie pozew o rozwód, w domu dochodzi do kłótni. Ty jednak tego nie chcesz, chcesz ratować Wasz związek i Waszą rodzinę. Przychodzi jednak do Ciebie kopia pozwu z sądu. Jak się bronić?

Uzyskanie rozwodu/separacji nie jest wbrew pozorom takie proste. To nie jest tak jak w piosence (wracając do rytmów muzycznych): „zepsułeś się, więc zamienię Cię na lepszy model”. Nie. Sprawa jest bardziej złożona. Nie wystarczy, że żona napisze pismo, gdzie wyrazi swoje pretensje. „Zablokować” rozwód można na kilka sposobów.

1.  Rozwodu można żądać, gdy nastąpił trwały i zupełny rozkład pożycia. Tato, jeżeli Wasze życie małżeńskie trwa, istnieje którakolwiek z więzi małżeńskich (uczuciowa, fizyczna, czy gospodarcza) – ani rozwód ani separacja nie są dopuszczalne.

2. Może jest tak, że się rozstaliście, więzi małżeńskich nie ma, ale jest szansa na odbudowanie związku w przyszłości – wtedy żądaj separacji. Jak praca nad związkiem przyniesie efekty i będziecie chcieli „zacząć jeszcze raz” – dużo łatwiej będzie zlikwidować skutki separacji niż skutki rozwodu. Podczas separacji – mimo, że żyjecie osobno – nadal prawnie pozostajecie małżeństwem. Do zniesienia separacji i wystarczy Wasz zgodny wniosek do sądu. Do zlikwidowania skutków rozwodu i „przywrócenia” małżeństwa – trzeba byłoby jeszcze raz wziąć ślub.

3. Być może wykryłeś, że żona już się Tobą znudziła i chce Cię zamienić „na lepszy model”, np. na młodszego kolegę z pracy, z którym spotyka się po godzinach już od jakiegoś czasu. Wiem, to boli. Żona kogoś poznała, zdradza Cię, mimo, że Ty nienagannie wywiązywałeś się z roli męża i ojca? i jeszcze idiotę z Ciebie robi, bo wmawia Ci ile to pracuje? W takiej sytuacji możesz nie zgodzić się na rozwód, wskazując, że żąda go małżonek wyłącznie winny rozkładu pożycia (czyli żona, która zdradza). Wtedy rozwód nie jest dopuszczalny. No chyba, że zmienisz zdanie i zgodzisz się na rozwód, albo żona udowodni, że też masz swoje za uszami…

4.  Możesz także w sądzie wykazać, że rozwód jest sprzeczny z dobrem dzieci. Jeżeli dzieci są z Tobą bardzo związane, walcz o rodzinę. Jeżeli sąd zleci badanie psychologiczne (opinię RODK), domagaj się, by specjaliści zbadali, jak w Waszej sytuacji rozwód wpłynie na dziecko. Co prawda rzadko, bo rzadko, ale zdarza się, że sędziowie tak robią (i moim zdaniem powinni dużo częściej; temat dzieci w rozwodzie ostatnimi czasy spłyca się wyłącznie do alimentów, kontaktów i władzy rodzicielskiej, a rzadko bada się, jak one przeżywają rozstanie rodziców);

5. Żądaj skierowania do mediacji, pokaż, że zależy Ci na żonie i dzieciach. W sprawach rozwodowych (czy o separację) przedmiotem mediacji może być również pojednanie się małżonków. Może w obecności mediatora, uda się Wam porozumieć.

Drogi Tato! Z grubsza omówiliśmy ratowanie Twojego małżeństwa w procesie. Jednak jest dużo ważniejszy aspekt – ratowanie małżeństwa w życiu. Żona ma wieczne pretensje i „stale się czegoś czepia”? A może warto zastanowić się, czy zarzuty nie są słuszne i może warto zmienić swoje zachowanie? Może warto pokazać żonie, że nadal Ci na niej zależy, że dalej widzisz w niej kobietę, a nie tylko matkę wspólnych dzieci? Sprawić, by poczuć „to coś”, jak wtedy, kiedy się poznaliście? Bo tu nie chodzi o to, żeby uratować małżeństwo na papierze i za wszelką cenę się nie rozwieść. Chodzi o to, by uratować Wasze więzi! By za walką w sądzie, poszła też naprawa relacji. Być może słyszysz przekaz, że „kobiety nie potrzebują mężczyzn do szczęścia.” Niektóre może tak. Jestem jednak pewna, że w Waszej rodzinie i żona Cię potrzebuje  i dzieci. Nie tylko Twojej kasy, czy Twojej zaradności – choć to też ważne. Ale przede wszystkim ciepła i relacji!

Piosenka:

„Lepszy model”

Autor tekstu: Yaro
Rok powstania: 2002
Wykonanie oryginalne: Katarzyna Klich

{ 2 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

KRSnet Grudzień 4, 2014 o 15:03

Co realnie znaczy rozkład pożycia, tzn. jedna strona twierdzi, że takowy nastąpił, a druga temu przeczy. Co w takim wypadku robić?

Odpowiedz

Dominika Mróz-Krysta Grudzień 7, 2014 o 14:23

Dzień dobry! Dziękuję za zapytanie i komentarz. Rozkład pożycia oznacza rozpad wszystkich więzi małżeńskich: uczuciowej, fizycznej i gospodarczej. Nie wystarczy, że rozpadnie się jedna z nich, albo że więzi te funkcjonują nie tak, jakbyśmy sobie tego życzyli. Jak się zaprzecza rozkładowi pożycia, to trzeba pokazać, że przynajmniej jedna z więzi istnieje. To są wszystko kwestie indywidualne i ocenne, ale można podać takie przykłady z praktyki: nawet sporadyczne współżycie już wyklucza przyjęcie, że rozpadła się więź fizyczna. Albo inny: nawet, jak małżonkowie się kłócą i jest między nimi źle, nie ma współżycia, ale np. mąż żonę podwozi do pracy co rano, to sądy przyjmują, że jest to postać więzi gospodarczej. Powiem krótko: rozkład pożycia oznacza, że małżonkowie są dla siebie jak obcy ludzie. Pozdrawiam!

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: