Czy „druga młodość” zawsze się opłaca

Dominika Mróz-Krysta        20 kwietnia 2016        Komentarze (2)

Drogi Tato! Spotkałeś nową miłość – jesteś zakochany, szczęśliwy, znów czujesz się młodo. Ach, jak to fajnie znów poczuć się tak, jak się miało te 20 lat… Co tam metryka ponad 2x więcej, liczy się duch. 😉 Myślisz sobie: aaa, tylko rozwieść się z żoną, po tylu latach nie powinna robić problemów, dzieci dorosłe – powinno być lekko łatwo i przyjemnie…

Czy aby na pewno?…

Drogi Tato! Sprawy wcale nie muszą ułożyć się tak różowo, jak sobie wymarzyłeś. Jeżeli powodem rozejścia się z żoną będzie Twoja nowa miłość, żona może zażądać rozwodu z Twojej wyłącznej winy (zdrada jest poczytywana za jedną z najcięższych postaci winy w rozkładzie pożycia małżeńskiego). I wygra to, jeżeli jej nie można będzie nic zarzucić. Mało tego, jeszcze zażąda alimentów na siebie. Im więcej zarabiasz, tym będą wyższe, a jeżeli żona z jakichś uzasadnionych względów życiowych nie pracuje, to tym bardziej.

Argument „odchowane dzieci” też niekoniecznie musi chwycić. Nawet jeżeli dzieci są dorosłe, a jest tak, że jeszcze uczą się (np. studiują, żeby zdobyć kwalifikacje i przyszły zawód), to będziesz musiał łożyć również na dzieci.

Drogi Tato, jak więc widzisz, musisz uważać. Bo nowa miłość może Ci zranić nie tylko serce, ale i portfel…

{ 2 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Daniel Anweiler Kwiecień 21, 2016 o 08:33

Bardzo trafny wpis. Czesto się tak zdarza że w czasie rozpraw rozwodowych tata jednak chce z powrotem do „starej” żony ale to się juz nie wróci. Smutne ale prawdziwe, a argument portfela do nas mężczyzn najlepiej przemawia

Odpowiedz

Dominika Mróz-Krysta Kwiecień 21, 2016 o 09:11

Witam! Dziękuję za odwiedziny i komentarz 😉 No widzicie Panowie, jak jak Was dobrze znam, ha ha ha 😉

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: